Szopka u salezjanów na Dębnikach

„Ach ubogi żłobie

cóż ja widzę w tobie.

droższy widok niż ma Niebo,

w całej swej ozdobie”.

Święta Bożego Narodzenia Pańskiego są szczególnym czasem, w którym przybliżamy się do naszego Pana, który przychodzi do nas w osnowie tajemnicy przyjścia na ten świat. Czynimy to najczęściej spotykając się w gronie rodziny, przygotowując mieszkania na odwiedziny wyjątkowego Gościa, zasiadając przy Wigilijnym stole, składając sobie dobre życzenia. Nasze myśli kierujemy ku Maleńkiemu Jezusowi nie tylko podczas Mszy zwanej Pasterką, czy podczas śpiewania kolęd w zaciszu domowego ogniska. Wielu naszych rodaków – rzec by można – po Mszy świętej, tej o północy czy Mszy w Uroczystość Narodzenia Pańskiego, „wyrusza w teren”, aby adorować Nowonarodzonego w szopce betlejemskiej. Różne są te nasze szopki, różne zwyczaje, jak Polska długa i szeroka.

W tym roku chcemy zwrócić uwagą na szopkę wyjątkową, przygotowaną w kościele św. Stanisława Kostki na krakowskich Dębnikach. Kościół parafialny młodego Karola Wojtyła, późniejszego kardynała, papieża i w końcu błogosławionego Jana Pawła II mieści w sobie jedną z największych, jeśli nie największą szopkę miasta Krakowa (oczywiście poza żywą szopką, która stoi przy bazylice Franciszkanów). Jest ona w całości dziełem dwóch salezjanów, bliźniaków, artystów plastyków, księży Roberta i Leszka Kruczków. Każdego roku starają się ubogacać swoje dzieło w jakiś nowy element. Dlatego oprócz pięknej szopki przedstawionej na tle panoramy miasta Betlejem, można zobaczyć figury: Świętej Rodziny, bł. Jana Pawła II, św. Jana Bosko, św. Siostry Faustyny, św. Ojca Pio, bł. Matki Teresy z Kalkuty, Trzech Mędrców ze Wschodu a także Papieża Benedykta etc.

Wszystkich chętnych zapraszamy do nawiedzenia Dębnickiej szopki i adoracji Dzieciątka Jezus. Można to czynić codziennie przed i po Mszy Świętej.

Dawid Waliczek SDB