W kościele stacyjnym…

Przenosimy się do początków chrześcijaństwa w stolicy Imperium Rzymskiego… Biskup Rzymu odwiedza wpierw wspólnoty gromadzące się przy grobach męczenników, potem także po domach zebraną wspólnotę Kościoła. Każdego dnia odwiedza inny dom ku radości mieszkających tam rodzin. Nie zostaje nikomu dłużny, nie żal mu czasu, ani trudu. Czyni to nieoficjalnie i często tak, by Kościół, który się ukrywa nie został wydany w ręce nieprzyjaciół. Sytuacja zmienia się, gdy edyktem cesarza Konstantyna chrześcijaństwo staje się oficjalną religią, a prześladowania ustają. Wówczas ze swoją świtą Papież wciąż podróżuje odwiedzając większe i mniejsze kościoły…
5 kwietnia mieliśmy okazję uczestniczyć w Łamaniu Chleba, które miało miejsce w naszej parafii dębnickiej. Tam biskup Jan Szkodoń zawitał, by celebrować razem z diecezjanami z salezjańskiej parafii Eucharystię. Powtórzył tym samym papieski zwyczaj Mszy Świętej sprawowanej w kościołach zwanych stacyjnymi. Decyzją abp Marka Jędraszewskiego, w tym roku po raz pierwszy w trakcie Wielkiego Postu, biskupi krakowscy odwiedzają 44 kościoły metropolii!
Homilię o Bogu, którego miłość nie ma granic, która rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego, wygłosił na zakończenie rekolekcji parafialnych ks. Michał Pabiańczyk. Umocnieni pokrzepiającym Słowem i Ciałem Pańskim cieszyliśmy się, że mogliśmy poczuć się jak chrześcijanie u początków głoszenie Ewangelii. Słusznym wydaje się w tymi miejscu powiedzenie Gdyby nie było Rzymu, tedy by Kraków był Rzymem! A my możemy powiedzieć, że nasz nowy arcybiskup, Marek, jako dobry pasterz swojej zagrody, powtarza dobre antyczne tradycje Kościelne.
Zainteresowanych historią tradycji kościołów stacyjnych odsyłamy na stronę:
https://liturgia.wiara.pl/doc/2966863.Wedrowka-nawrocenia

Tekst: Patryk Chmielewski SDB
Foto: Krzysztof Jaskólski SDB