30 Mar / 2019

Spowiednik łotrów odszedł do Pana

„Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu” – rozbrzmiał głos lektora podczas dzisiejszej eucharystii. Była to eucharystia szczególna, bo żegnaliśmy podczas niej naszego współbrata, ks. Henryka Badurę, który odszedł do Pana we wspomnienie św. Dobrego Łotra. Ostatnie swoje lata spędził on jako spowiednik w naszym seminarium na Łosiówce.

            Zanim zamknięto ostatecznie wieko trumny, można było zobaczyć, że jego głowa przechylona jest na bok, jakby nadal słuchał spowiedzi. Jego powołanie jednak nie sprowadza się tylko do bycia spowiednikiem, formatorem czy duszpasterzem. Trudno nazwać go nawet sługą Chrystusa, choć był nim bez wątpienia. Nade wszystko jednak był przyjacielem Boga, pokornym i łagodnym, choć także wymagającym.

            Uroczystej Eucharystii przewodniczył biskup Damian Muskus, kazanie natomiast wygłosił ks. insp. Adam Parszywka sdb. Wygłosił je do zgromadzonych licznie wiernych, z których większość stanowili salezjanie, choć nie brakło również najbliższej rodziny księdza Henryka oraz wiernych ze Staniątek, którzy ciągle żywo wspominają jego pracę w ich parafii.

            Ciało naszego współbrata spoczęło w salezjańskim grobowcu na Rakowicach. Wierzymy, a wiara wielu z nas w tym względzie bliska jest pewności, że ks. Henryk kontynuuje swoje życie w Chrystusie oglądając go twarzą w twarz. My natomiast zostaliśmy tu, smutni z powodu pustki, jaką każdy z nas odczuwa po jego odejściu, ale i pełni nadziei, że kiedyś spotkamy się z nim w Ogrodach Salezjańskich. Pustka jednak domaga się wypełnienia. Ktoś musi go zastąpić. Czy będziesz to ty?

FOTORELACJA

Tekst: Adam Cieślak SDB
Zdjęcia: Adrian Sroka SDB