Pogrzeb pana Kazimierza
Kazimierz Richter
1938 – 2009
W czwartek, 17-ego grudnia pan Kazimierz Richter odbył swoją ostatnią ziemską drogę. W tej drodze towarzyszyła mu rodzina, przyjaciele, współpracownicy i salezjanie ze wspólnoty seminaryjnej na Łosiówce. Pan Kazimierz przez blisko 15 lat pełnił w seminarium posługę portiera. Salezjanie pamiętają go jako człowieka uśmiechniętego, zawsze skorego do pomocy. Wielu mówi o dobroci, jaką widać było w jego oczach. Ks. Rektor kościoła NMP Wspomożenia Wiernych, Stanisław Mierzwa podczas pogrzebu wielokrotnie wspominał o niesamowitej cierpliwości pana Kazimierza. Stwierdził, że nawet po śmierci musiał być cierpliwy, gdyż z różnych przyczyn na pochówek czekał ponad dwa tygodnie. Zmarł pierwszego grudnia. Na śmierć był gotowy. Ciche rozmowy z Maryją i Jezusem przybliżały go do Rzeczywistości o wiele piękniejszej i bogatszej niż ta nasza.
Niech pamięć w modlitwie będzie wyrazem naszej wdzięczności.
psero




