Święcenia diakonatu

Panie, wejrzyj łaskawie na te swoje sługi, których przez modlitwę wyświęcamy na diakonów, aby służyli Twoim świętym ołtarzom. – to słowa, które w sobotę, 24 czerwca, podczas święceń diakonatu, do Boga Ojca skierował ks. biskup Leszek Leszkiewicz. Przez gest nałożenia rąk na głowy Artura Chejnowskiego SDB, Jarosława Krzysztonka SDB, Konrada Roszczyka SDB i Łukasza Torbickiego SDB oraz modlitwę święceń nasi bracia zostali włączeni do grona diakonów.

 Atmosfera tego dnia była bardzo gorąca i to nie tylko z powodu żaru lejącego się z nieba, ale przede wszystkim z powodu emocji jakie panowały w naszej wspólnocie. Dom zapełniony gośćmi, eleganckie kreacje, piękne kwiaty, zapach schabowego, a pośród tego to co najważniejsze – tajemnica święceń. Nasi współbracia do tego dnia przygotowywali się przez 9 lat. Ostatni tydzień spędzili w Różanymstoku, gdzie przeżywali swoje rekolekcje.

Poranek rozpoczął się od uroczystej jutrzni, której przewodniczył rektor naszego seminarium ks. dr Dariusz Kozłowski SDB. W czasie modlitwy Artur, Jarek, Konrad i Łukasz w sposób uroczysty i publiczny złożyli wyznanie wiary dotykając Ewangeliarza i sygnując je własnym podpisem.

Punktualnie o godzinie 10:00 w kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych rozpoczęła się liturgia święceń diakonatu, której przewodniczył ks. biskup Leszek Leszkiewicz. W swoim słowie zadał kandydatom do święceń osobiste pytania o ich relację z Jezusem, zwrócił uwagę na najważniejsze zadania diakonów, a także zapewnił o serdecznej pamięci i modlitwie.

Podczas tej Eucharystii, w obecności wielu współbraci, młodzieży, rodziny i bliskich stało się „coś” co jest tajemnicą, nie jest do końca poznawalne i wytłumaczalne. Te same osoby – nasi współbracia, zostali włączeni do innego stanu, zostali przeznaczeni do innych zadań. Chociaż zewnętrznie nic się nie zmieniło, to dzięki Komuś stali się kimś innym.

W cichej modlitwie dziękowaliśmy Bogu za łaskę ich powołania i wybrania i prosiliśmy, by uczynił ich dobrymi głosicielami swojego Słowa.

tekst: Akacjusz Cybulski SDB
foto: Adrian Sroka SDB