Formacja

POŁAMAĆ SIEBIE

To jedno ze wskazań jakie zostawił naszej wspólnocie ks. Przemysław Solarski SDB, który w sobotę 23 stycznia przeprowadził dzień skupienia. Dlaczego akurat zadawać sobie krzywdę? Po co „łamać siebie”, skoro często nie brakuje nam sytuacji trudnych. „Łamać” to słowo jest jakieś negatywne i trudno znaleźć jakiś pozytywny jego odcień.

Ksiądz Bosko myśląc o dniu skupienia używał określenia „ćwiczenie dobrej śmierci”. W tym przypadku również trudno też w pierwszym momencie myśleć pozytywnie o ćwiczeniu się w śmierci, która jest dobra… Salezjanie cały czas widzą potrzebę takich ćwiczeń i wcale nie dlatego, że wynikają one z Konstytucji i Regulaminów Zgromadzenia.

Podczas kazania ks. Przemek nawiązał do postaci św. Franciszka Salezego i jego dwóch przymiotów, które podkreślał także św. Jan Bosko. Dobroć i gorliwość duszpasterska, bo o nie tu chodzi, wcale nie były wrodzonymi cnotami św. Franciszka. Temat popołudniowej konferencji skupił się wokół życia salezjańskiego, w którym potrzeba szczerości, zapału, pomysłowości a także fascynacji. Aby tak było salezjanin musi być najpierw świadomy, że to on został wybrany, a dopiero potem ofiarować się, czyli połamać siebie…

Dzień skupienia

W sobotę, 12 grudnia nasza wspólnota przeżywała miesięczny dzień skupienia. Spotkanie poprowadził ks. Ryłko, pełniący niegdyś funkcję Rektora naszego seminarium. Mówił o pragnieniach ludzkich serc, o naglącej potrzebie świadectwa, a także o rozróżnieniu między świętością, a dobrocią. Szczególnie w pamięci zapadła historia opowiedziana przez ks. Kaznodzieje: Do proboszcza pewnej wiejskiej parafii przyszedł kiedyś młody mężczyzna, parafianin, początkujący student psychologii z dużego miasta i zadeklarował swoje wystąpienie ze Wspólnoty Kościoła. Stwierdził, że chodzenie do kościoła jest tylko sublimacją popędu seksualnego. Proboszcz na te słowa miał odpowiedzieć: „Nawet gdy idziesz do domu publicznego, to tak naprawdę szukasz Boga”. Jest w tym kontrowersyjnym zdaniu pewien sens. Człowiek jest poszukiwaczem miłości, a jak pisze św. Jan „ Bóg jest Miłością”. Tak więc człowiek wszędzie tak naprawę szuka Boga.

psero

Święcenia Diakonatu

_MG_569014 listopada we wspólnocie Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego odbyły się święcenia diakonatu. Uroczystej Liturgii o godzinie 10:00 przewodniczył Ksiądz Biskup Jan Zając, podczas których trzech salezjanów zostało ustanowionymi Diakonami Kościoła.

Nowo wyświęceni Diakoni (Michał Kollek, Michał Sabada i Zbigniew Święch) w czasie homilii zostali pouczeni o wielkiej godności i odpowiedzialności do jakiej zobowiązuje ich Chrystus. W tym ważnym dla nich momencie towarzyszyła im licznie zebrana rodzina, wspólnota teologiczna z ks. Rektorem Wojciechem Krawczykiem na czele oraz Inspektorzy: ks. Marek Chrzan z Krakowa i ks. Zbigniew Łepko z Piły.

Uroczystość była tym pełniejsza, gdyż nie zabrakło na niej licznie zgromadzonej młodzieży. Z pewnością dzień ten zapamiętają najbardziej trzej nowi Diakoni, ale miejmy nadzieję, że także dla młodych to przeżycie nie pozostanie obojętnym…
Kuba Maciejewski SDB (art.43)

11 listopada

Ksiądz Bosko stwierdzał jasno, że celem jego systemu jest wychowanie prawdziwych chrześcijan, czyli dobrych obywateli. Dla nas jako Polaków i duchowych synów św. Jana Bosko, a więc przyszłych wychowawców uczczenie dnia 11 listopada jest rzeczą bardzo istotną. Zwłaszcza jeśli chodzi o naszą tożsamość jako Polaków i zakonników. Także tego dnia miały miejsce wyjątkowe przeżycia sportowe i braterskie.

Również tego dnia Kościół wspomina św. Marcina z Tours. Wydaje się, że ten Święty jest wyjątkowym przykładem wierności Ojczyźnie jak i wrażliwości, dzięki której poznał Chrystusa i doszedł do wiary. Historia z nim związana mówi, że jako młody żołnierz rzymski został poproszony przez ubogiego o płaszcz, aby się ogrzać. Marcin przeciął swój płaszcz na pół i jedną część oddał biedakowi. Oddał połowę, czyli dokładnie tyle ile było jego własnością jako żołnierza, druga należała bowiem do Państwa Rzymskiego.

Wspominając tę postać odprawiliśmy Eucharystię, w czasie której modliliśmy się w intencji naszej Ojczyzny. Była to centralny moment tego dnia. Wieczorem zebraliśmy się całą wspólnotą na wieczorze patriotycznym. Dzięki niemu jeszcze raz mogliśmy sobie przypomnieć ważne wydarzenia naszej historii, które przyczyniły się bezpośrednio do odzyskania Niepodległości przez Państwo Polskie w dniu 11 listopada 1919 roku. Całość zakończyła projekcja filmu pt: „Cud nad Wisłą”. W filmie zostały wykorzystane materiały nakręcone w latach 1917-1919 co jeszcze bardziej pozwoliło zrozumieć ówczesną rzeczywistość.
Świętowanie takich dni może wiele osób nudzić. Mówi się o takich rocznicach, że są zbyt sentymentalne i nie pasują do dzisiejszych czasów. To jest właśnie najlepszy dowód na to, aby dołożyć starań i zatroszczyć się o takie momenty. Wcale nie chodzi tu o szukanie coraz to atrakcyjniejszych form przypominania sobie historii, ale o naszą wolność jako Polaków. Wolność, do której przyzwyczailiśmy się o to chyba aż za bardzo.
kubbek SDB(art.43)