jan szkodoń

W kościele stacyjnym…

Przenosimy się do początków chrześcijaństwa w stolicy Imperium Rzymskiego… Biskup Rzymu odwiedza wpierw wspólnoty gromadzące się przy grobach męczenników, potem także po domach zebraną wspólnotę Kościoła. Każdego dnia odwiedza inny dom ku radości mieszkających tam rodzin. Nie zostaje nikomu dłużny, nie żal mu czasu, ani trudu. Czyni to nieoficjalnie i często tak, by Kościół, który się ukrywa nie został wydany w ręce nieprzyjaciół. Sytuacja zmienia się, gdy edyktem cesarza Konstantyna chrześcijaństwo staje się oficjalną religią, a prześladowania ustają. Wówczas ze swoją świtą Papież wciąż podróżuje odwiedzając większe i mniejsze kościoły… Continue reading